Wigilia to czas spotkań nie tylko z najbliższą rodziną, ale także ze znajomymi, przyjaciółmi, czy krewnymi drugiej połówki. Nasze zachowanie w ten wyjątkowy dzień mówi o tym, jacy jesteśmy – warto zatem poznać 5 rzeczy, których pod żadnym pozorem nie wypada robić…W przeciwnym razem przygotujcie się na wpadkę, o której będzie głośno aż do końca karnawału 😉 
1. Spóźnienie

Niestety, dla niektórych wychodzenie 5 minut przed umówionym spotkaniem to coś zupełnie normalnego – jednak nie w Wigilię! To wyjątkowy wieczór, warto przyjść nawet kilka minut wcześniej niż spóźnić się na dzielenie opłatkiem 😉

2. Krytyk kulinarny

Każdy z Nas ma swoje własne upodobania smakowe. Jeden będzie wiernym fanem karpia, a dla innego ta ryba kojarzy się tylko z masą ości. Oczywiście, mamy prawo do tego, żeby mieć własne zdanie, ale niekoniecznie musimy je ogłaszać przy wigilijnym stole! 😉 Zapewne każdy wie ile czasu zajmuje przygotowanie każdej z potraw, która pojawi się na wigilijnym stole. Szanujmy, zatem, czas i pracę innych, niepotrzebna krytyka w tak miły wieczór jest zbędna. 

Moja rada: jeżeli niestety, zostaniecie przyparci do ściany i musicie spróbować kawałek karpia w galarecie –  radzę, delikatnie zasugerować gospodarzowi zapakowanie ryby na później. Do tego, gorąco zapewniamy resztę towarzystwa, że z największą przyjemnością zjemy go następnego dnia, ponieważ dzisiaj jesteśmy już pełni 😀  

3. Prezentowe faux pas

Znów dostałaś/eś skarpetki i balsam do ciała? Cóż… szerze współczuję, ponieważ również w tym roku zastanawiam się co jest w paczkach których zawartości nie udało mi się podejrzeć 😉 Jednak, co by się tam nie znajdowało, lepiej zachować swoją niepochlebną opinię dla siebie. Po co, robić przykrość bliskim i psuć miłą, świąteczną atmosferę przy stole? Najlepiej podziękować i starać się poszukać jakiejś (chociażby małej) zalety danego podarunku np. od nowego roku chciałam zadbać o swoją skórę – balsam będzie idealny do tego!; ostatnio znajduje same skarpetki nie do pary – więc nowe sztuki mogą się przydać! 

Moja rada: jeżeli chcesz uniknąć nietrafionych prezentów rozmawiaj ze swoją rodzinę przed świętami (z większym wyprzedzeniem), nakieruj ich co chciałbyś dostać, co Cię interesuje, a z czego lepiej żeby zrezygnowali! A jeżeli to Tobie często zdarza się sprawić komuś „prezent-niewypał”, zapoznaj się z 7 błędami, które popełniamy przy kupowaniu prezentów.

4. Mój nałóg to: telewizor

Kolejną bardzo przykrą wpadką, która może Nam się przytrafić to – włączenie telewizora podczas wigilijnej kolacji. To prawda, że rozmowa nie zawsze się klei. Z rodziną znamy się od lat i czasem pojawia się to niezręczne milczenie, przerwane słowami „to ten…tego…”. Jednak czy telewizor rozwiązuje ten problem? Niestety nie. 

Moja rada: gdy czujesz, że tematy niedługo mogą się skończyć, postaraj się przejąć stery! Możesz opowiedzieć jakąś śmieszną historię ze szkoły czy pracy. Ten wieczór jest właśnie po to, żeby zbliżyć się do swoich bliskich, dlatego bez skrępowania zabaw ich swoimi opowieściami 😀

5. „Wzajemnie” 

Odwieczny problem składania życzeń, aktualizuje się już niedługo przy opłatku. Nie będę ukrywać, że nie jestem fanką klepania co rok „zdrowia, szczęścia, pomyślności…”, ale taka tradycja! Najgorsze jednak co możemy zrobić, to po wysłuchaniu szczerych/nieszczerych życzeń odpowiedzieć krótkie, zwięzłe „wzajemnie.” To bardzo nieeleganckie i po prostu przykre, dla drugiej osoby.

Moja rada: wiesz dobrze, że masz problem ze składaniem życzeń – przygotuj się, zatem, wcześniej! Przemyśl w domu, co możesz życzyć każdej osobie – 2 sensowne zdania wystarczą. Grunt to szczerość, ale w granicach dobrego smaku – nie chcemy zaliczyć kolejnego faux pas mówiąc otyłej cioci, że życzymy jej zrzucenia kilku kilo 😉  

 

Wiecie już co zrobić, aby uniknąć przykrej wpadki – może o jakimś punkcie zapomniałam? Piszcie w komentarzach, co według Was jest świątecznym faux pas! 🙂