Moi drodzy, to już rok! Sama nie mogę w to uwierzyć, ale naprawdę moja strona stanęła na nogi dokładnie 24.11.2017 roku🔥 Jeszcze wtedy nie dodawałam stylizacji, nie miałam aparatu, nie wiedziałam praktycznie nic na temat wykorzystania social mediów i nie znałam wielu ludzi, z którymi teraz utrzymuję regularny kontakt!  

Uważam, że ten rok, to była prawdziwa petarda!🔥 Czego dokładnie się nauczyłam, dowiecie się w tym poście… 

 

1. MAŁY EKSPERT OD SOCIAL MEDIÓW

Każdy chyba wie, że prowadzenie bloga bez zaangażowania na social mediach mija się z celem! Założyłam, zatem, fanpage na Facebooku i mocno skupiłam się na moim koncie na Instagramie 💪🏻 Rozpracowałam, jak działa algorytm, w obu tych aplikacjach, poznałam dokładnie ich narzędzia i sposób wykorzystania. 

Mimo, że nie mam czasu, aby w 100% przełożyć moją wiedzę na realne, wysokie zasięgi i tak jestem z siebie niesamowicie dumna! Nauczyłam się czegoś sama, od 0 i teraz naprawdę uważam się za mini-mastera z social mediów 🤪

 

2. NAPRAWDĘ UWIERZYŁAM W SIEBIE

Należę, niestety, do tej grupy osób, która jest mocno pesymistyczna i do tego przejmuje się często, zdaniem innych. Dlatego też długo czekałam z założeniem bloga czy rozkręceniem social mediów – byłam pewna że i tak mi się nie uda/wszyscy będą się śmiać😭

Gdy już zdecydowałam się na ten krok i moja strona zaczęła działać – poczułam taki power, że już wiem – tego sukcesu nikt mi nie odbierze! 🤩

Potem ani się obejrzałam pojechałam do Warszawy żeby poznać Macademian Girl, następnie poszłam na kilkudniowy kurs fotograficzny, a teraz biorę udział w warsztatach z social mediów – chciałoby się teraz zaśpiewać „Mam te mooooc, mam te mooooc”… 😂

 

3. ZARZĄDZANIE CZASEM WOLNYM

Bycie blogerką to tak naprawdę praca 24/h przez cały rok! Wiecie, gdyby to tylko polegało na wrzucaniu postów na bloga to easy… A tutaj trzeba go stworzyć, zrobić grafikę, zdjęcia, popracować nad SEO. Ewentualnie wrzucić, coś jeszcze na Instagrama, a następnego dnia na Facebooka, sprawdzić statystki, przeanalizować je i tak w kółko! 😰

Do tego wszystkiego, pracuję i studiuję dziennie, więc musiałam nauczyć się tak zarządzać swoim czasem, aby żaden z moich obowiązków nie został zaniedbany. W tej chwili już wiem, że jestem panią swojego czasu 🙌🏻

 

4. POZNAŁAM ŚWIETNYCH LUDZI

Mogę naprawdę wymieniać bez końca, ilu ludzi poznałam dzięki blogowi. Z niektórymi pozostajemy dobrymi znajomymi jedynie w internecie, ale z niektórymi (pozdrawiam Justynka!) widziałam się już wielokrotnie. Te częste spotkania doprowadziły do tego, że Nasza relacja przeszła już na wyższy poziom – przyjaźń ♥️

Stałam się także bardziej otwarta na nowe znajomości i chętniej zagaduje do ludzi. Tak jak wspominałam wyżej, biorę udział w wielu warsztatach, kursach, wykładach i tam bez skrępowania poznaję świetne osoby np. moje 3 cudowne babeczki, z którymi połączyły mnie wspólne pasje – fotografia i…jedzenie 😉

 

 5. NOWE HOBBY

Blogowanie to nie tylko siedzenie przy komputerze i pisanie postów. Szybko doszła do tego fotografia (bo przecież coś na tę stronę wrzucać trzeba) i obróbka zdjęć – kupiłam aparat, poszłam na kursy i mimo, że nadal uważam się za amatora to jeszcze rok temu, w życiu nie pomyślałabym, że Gosia-amator będzie umiała obsługiwać lustrzankę w trybie manualnym! 😱

Przysiadłam też, na poważnie, do social mediów – raz, dwa i okazało się, że wchłaniam wiedzę z tego zakresu, jak gąbka i naprawdę mega mnie to jara! Teraz, gdy ktoś mnie pyta „czym się interesujesz?” odpowiadam od razu: social mediami! 😇

 

6. UMIEJĘTNOŚCI PISARSKIE

Mój pisarski warsztat nabiera nowej jakości. Przez 2 lata studiowania prawa naprawdę oduczyłam się pisać „ciekawie”, językiem, który nie brzmi jak urzędniczy bełkot. W tej chwili odświeżyłam moje stare umiejętności tzw. lekkie pióro i znów zaczynam interesować się naszym ojczystym językiem. 

Z tym też związany jest nowy zawód który zdobyłam…(patrz punkt niżej)👇🏻

 

7. ZMIANA ZAWODU?

Wraz z powrotem do pisania zaczęły zgłaszać się do mnie osoby, które potrzebują tekstów na zamówienie. W ten sposób od maja zostałam copywriterem. To dość świeża branża dla osób, które tworzą reklamy, strony internetowe, slogany etc.

Wraz z wykorzystywaniem mojej twórczości pojawiły się również zlecenia dotyczące prowadzenia Instagrama. W tym wypadku, od lipca, stałam się także content marketingowcem i mam klientów, którym prowadzę konta na Instagramie. 

Nie muszę zamykać się w ciasnych ramach, ale mogę być kim chcę – prawnikiem czy copywriterem – najważniejsze jest to, że wybór należy tylko i wyłącznie do mnie! 💪🏻

 

8. DOCENIAM INNYCH TWÓRCÓW

Jestem pewna, że spotkaliście się kiedyś z niemiłymi komentarzami pod adresem blogerów/vlogerów „Prowadzenie bloga to nie praca! To jak ciągłe wakacje!”…nic bardziej mylnego! 

Posiadanie social mediów wiąże się z masą obowiązków. Jak już pisałam Wam wcześniej samo napisanie posta (a wcześniej wymyślenie, co dokładnie w nim będzie) zajmuje mi ok. 4h, do tego jeszcze zrobienie zdjęć, potem ich wybranie i obróbka – kolejne kilka godzin. Samo śledzenie statystyk, a potem ich analiza to też zajmuje 😰

Teraz już wiem, że jeżeli ktoś naprawdę rzetelnie zajmuje się social mediami to robi to na pełen etat! 

 


Mogłabym tak godzinami pisać, czego nauczyłam się przez ten rok… Czuję się inną kobietą, z innymi priorytetami, z masą pewności siebie i nową energią!😎

Mówi się, że blogi umierają, ale wiecie co? Lata mi to! Jestem zakochana w swojej twórczości <narcyzm do potęgi n-tej> Nigdy nie jest za późno, żeby spróbować i, a nuż zostać w temacie na dłużej – tak było w moim przypadku! ♥️

Pragnęłam bloga od zawsze i nareszcie, rok temu, podjęłam decyzję o jego założeniu, czy żałuję? NIGDY W ŻYCIU!

Dodaj komentarz

avatar