Ostatnio przeżyłam kolejną niezwykłą przygodę, poznałam świetnych ludzi, usłyszałam masę komplementów i dobrych rad, które jeszcze bardziej zmotywowały mnie do dalszego rozwoju w social mediach. To wszystko zaczęło się, gdy poznałam jedną, drobną, piękną, ciemnowłosą kobietę… Macademian Girl.

Jak doszło do naszego spotkania?

O czym rozmawiałyśmy?

Dlaczego to dla mnie takie ważne?

Co działo się potem?

O tym w dzisiejszym poście!

 

DLACZEGO WŁAŚNIE MACADEMIAN GIRL?

Ci, którzy obserwują bloga od jakiegoś czasu czy znają mnie osobiście wiedzą, że jedyna blogerka, która wzbudza we mnie tyle pozytywnych emocji, uznanie i szacunek to właśnie Tamara Gonzalez Perea. Dlaczego jest dla mnie wzorem, możecie przeczytać w poście 5 kobiet które podziwiam.  

macademian girl blogerka

 

NASZ PIERWSZY KONTAKT

Bloga i Instagrama Tamary śledzę od ok.4 lat. W ciągu tego czasu, zapoznałam się z większością jej stylizacji, dokładnie przeanalizowałam jej styl, kupowałam gazety, w którym pisała artykuły, udzielała wywiadów czy pozowała na okładkę. Trzymałam też mocno kciuki za jej udział w programie „Agent” oraz starałam się aktywnie angażować we wszystkie konkursy, które organizowała dla fanów. 

Mam nadzieję, że nie brzmię bardzo jak psychofanka 😀 

instagram macademian

Pierwszy raz z Tamarą pisałam z 2 lata temu. Wygrałam jeden z jej konkursów instagramowych i miałam się z nią skontaktować w sprawie nagrody. Rozmowa była krótka, ale sporo dzięki niej zrozumiałam.. Dostrzegłam w Macademian Girl, nie tylko blogerkę – gwiazdę, ale normalną, ciepłą kobietę, z którą można się pośmiać, pożartować czy po prostu pogadać 😀 Od tego czasu już śmielej komentowałam jej zdjęcia, chwaliłam stylizacje zarówno na blogu (jak i Instagramie), czasem w prywatnych wiadomościach dopytywałam o markę danych ubrań, czy życzyłam powodzenia w jakiejś nowej kampanii. 

Wiecie co było super? Zawsze odpisywała! Jeżeli nawet z kilkugodzinnym (czy kilkudniowym) opóźnieniem, to nigdy nie zostawiła mojej wiadomości bez odpowiedzi!

Tutaj rada dla wszystkich, którzy naprawdę szczerze lubią jakąś gwiazdę/blogerkę/youtuberkę etc. Nie bójcie się do tych osób pisać! To normalni ludzi – tacy jak my – nie pozwólcie, żeby liczba followersów czy ilość kampanii Was onieśmieliła ! Większość z nich jest mega sympatyczna i chętnie z Wami porozmawia 😀 

 

TRUDNE DECYZJE I POKONANIE SWOICH SŁABOŚCI

Mimo, że Tamara wielokrotnie bywała we Wrocławiu, nigdy nie miałam odwagi stanąć w tłumie jej fanów i czekać po autograf, uścisk czy wspólne zdjęcie.

Do czasu…

W mediach społecznościowych pokazała się informacja o jej wyprzedaży ubrań. Moja pierwsze myśl – „O MATKO! MUSZĘ TAM BYĆ – JEJ UBRANIA I ONA W JEDNYM MIEJSCU – RAJ!”, a druga myśl „Niee…Warszawa? To za daleko…Wyprzedaż? Pewnie wszystko będzie za drogie…Pewnie będzie dużo ludzi… Odpuszczam to sobie.”. 

Całe szczęście, mam przyjaciółkę w Warszawie, która od jakiegoś czasu namawiała mnie na przyjazd – J. dziękuję Ci jeszcze raz za zaproszenie, bez Ciebie pewnie by się nie udało!

Termin który wybrałyśmy zupełnie przypadkowo (NAPRAWDĘ TO BYŁ PRZYPADEK – NIE ŚCIEMNIAM!!! 😀 ) pokrywał się z wyprzedażą u ukochanej blogerki. Gdy połączyłam fakty ze sobą, uznałam, że nie ma już odwrotu. Bilety na busa kupione, spanie u J. załatwione, wystarczy tylko, że pokonam mojego wewnętrznego lenia-„wstydnisia”, i spotkam kobietę, która tak bardzo mi imponuje 😀 

 

HOTEL BELOTTO I PIERWSZE WRAŻENIE

Wyprzedaż odbywała się w ekskluzywnym hotelu „Belotto”, niedaleko krakowskiego przedmieścia. Mimo pomylenia uliczek, późnej godziny, głodu i ogólnego zmęczenia po podróży, dotarłyśmy z towarzyszącą mi J. do celu. 

Zaraz po wejściu do dużej sali (przypominającej salę balową, czy jadalnie) zobaczyłam Ją – Tamarę. Była uśmiechnięta, piękna i kolorowa. Zanim zdążyłyśmy się przywitać zaczęłam się do niej tulić i poleciało mi kilka łez (trochę obciach, ale co zrobić… 😀 ) – emocje przy takim spotkaniu są naprawdę ogromne! To niesamowite uczucie, gdy spotykasz osobę, którą śledzisz na Facebooku, Instagramie, czytasz z nią wywiady – a teraz stoi naprzeciwko Ciebie i serdecznie się uśmiecha 😀 

spotkanie z macademian girl

 

WYPRZEDAŻ 

Pewnie zastanawiacie się jak wygląda taka wyprzedaż ubrań gwiazd? 

W ogromnej sali po bokach ustawione były długie białe stoły, na których leżały torebki, biżuteria, buty, szaliki i różne akcesoria. A na środku, na wieszakach wisiały posegregowane sukienki, płaszcze, bluzki, swetry, spódnice, spodnie i żakiety. 

Z racji tego, że Tamara znana jest z oryginalnego i kolorowego stylu – cała sala mieniła się od ilości cekinów, brokatu i masy unikatowych barw! 

Były także dwie przymierzalnie, co dodatkowo ułatwiało wybór oraz Panie, których można się było doradzić…no i Tamara oczywiście! Jeżeli ktoś chciał bez problemu, można było się dopytać, co z czym połączyć, czy dany kolor pasuje do naszego typu urody itd. Ekspert na wyciągnięcie ręki. 😀 

wyprzedaż hotel Belotto

Ceny – wahały się od 10zł za opaski i drobną biżuterię, po 150zł za płaszcze. Wszystkie rzeczy były oczywiście w stanie idealnym – zero plam, uszkodzeń, czy wad – więc tak naprawdę kupujemy, nowe (często raz założone), a za to bardzo wyjątkowe ubrania 😀 

Rozmiary – Macademian, jest raczej niską, filigranową kobietą, dlatego większość rzeczy była w rozmiarze 34/36, buty natomiast w rozmiarze 36. Z obuwia niestety nie mogła skorzystać, ponieważ mam o jeden rozmiar większą stopę, ale ubrania w większości pasowały idealnie! 

torebka od Macademian Girl

Dodatkowo do każdych zakupów otrzymywało się mały podarunek w postaci kosmetyków – w moim wypadku był to peeling do ciała od Tołpy, mleczko do demakijażu i paletka od Golden Rose. Fajnie prawda? 😀

 

SŁOWA UZNANIA 

Po zrobionych zakupach był czas na wspólne zdjęcia, autografy, dalsze rozmowy itd. W momencie, gdy Tamara wypisywała dla mnie autograf i usłyszała moje imię – „Małgorzata” –  połączyła je z nazwą Instagrama/bloga, którą posługuję się w sieci – „malg0czi”.

To była przełomowa chwila naszego spotkania! 😀  

Gdy potwierdziłam jej, że ja i „malg0czi” to ta sama osoba – dopiero zaczęły się uściski, podziękowania za stały kontakt i słowa wsparcia, które wielokrotnie kierowałam do Tamary. Atmosfera zrobiła się wyjątkowo luźna – mogłyśmy w spokoju sobie pożartować i porozmawiać wiedząc że w sumie to znamy się od kilku lat :D.  

Najmilszym momentem były stale powtarzane przez Tamarę słowa „Świetnie wyglądasz Gosia!”/ „Masz naprawdę unikatowy styl!”/”Gdzie kupiłaś ten sweter?”/ „Niesamowite, że mam taką stylową fankę!”/ „Świetnie pasują Ci te okulary”. Nie spodziewałam się, że mój ubiór wzbudzi w niej takie uznanie – chociaż przyznaję, że stałam przed lustrem kilka godzin i kombinowałam, co na siebie założyć…po czym wybrałam i tak mój codzienny, pospolity look. 😀   

wyprzedaż u Macademian Girl

 

INSTAGRAM OSZALAŁ

Tamara nie tylko doceniła mój styl „słownie”, ale ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu dodała 2 filmiki ze mną w roli głównej na swojego Instagrama! Niestety nie miałam możliwości ich ściągnąć, a z tych emocji zapomniałam, ją poprosić o przesłanie materiałów, ale udało mi się zrobić screeny – dla upamiętnienia tej chwili 😀 

Jak się szybko okazało odbiór Instasnapów Macademian był ogromny – masa ludzi zaczęła do mnie pisać chwaląc moją stylizację, życzyli dalszych sukcesów na blogu i w social mediach. Nie tylko statystyki na blogu poszły mocno w górę, ale także te na Instagramie – za co jestem ogromnie wdzięczna i bardzo się cieszę, że tak dużo osób doceniło mój styl i sposób bycia!

screen shot macademian girl

Kolejnym pięknym gestem była aktywność Ady Fijał na moim profilu – nie spodziewałam się, że kobieta którą oglądam w TVN Style i podziwiam za odważne, wyjątkowe stylizacje, zacznie przeglądać i komentować moje zdjęcia!

instagram ada fijał

CO TERAZ ZAMIERZAM?

Spotkanie z Macademian Girl, sprawiło, że po raz kolejny uwierzyłam, że jestem właściwą osobą na właściwym miejscu – prowadzenie przeze mnie bloga modowo-lifestylowego to właśnie to, czym powinnam się zająć. 

Pokonałam swoją wewnętrzną nieśmiałość i znalazłam odwagę, aby spełnić jedno z marzeń 😀 

Jestem pewna, że jeszcze nie raz spotkam się z Tamarą i nadal będę rozwijać swojego bloga. Po rozmowie z Nią wiem, że muszę być wytrwała i konsekwentna, a bloga traktować jak pasję i pracę jednocześnie. 

screen instagram tamara gonzalez

 

Dziękuję wszystkim, którzy pisali do mnie w tą noc z gratulacjami, że spotkałam Tamarę. Przede wszystkim dziękuję  J. z którą spędziłam wspaniały czas – teraz znów moja kolej na zaproszenie – widzimy się we Wrocławiu skarbie! 

16 Comments
  1. Wow ! pewnie to było jedno z twoich marzeń, więc cieszę się, że mogłaś je spełnić i spotkać osobę, którą śledzisz w necie 🙂 . aż sama z ciekawości zajrzę na twoje ig i moze nawet zaobserwuje 🙂
    pozdrawiam.

    1. Serdecznie zapraszam na mojego Instagrama – może akurat przypadnie Ci do gustu 🙂

Dodaj komentarz