Ostatnio chodząc po Reserved słyszałam rozmowę Pana przez telefon (nie podsłuchiwałam! Jakoś samo tako wyszło 😉 ). Krzyczał na pół sklepu „jestem w REZERWACIE! NO W REZERWAT NO!”. Cóż. Nie ma się co dziwić, że rozmówca po drugiej stronie nie do końca rozumiał o jaki sklep chodzi… 😉 

Czy to ważne jak wymawiamy te wszystkie obco brzmiące nazwy? TAK! Ma to ogromne znaczenie, ponieważ jako świadomi kupujący powinniśmy wiedzieć w jakich sklepach dokonujemy zakupy (nie jest nim przecież „Rezerwat”, ale „Rizerwd”), do tego warto jest uczyć się nowych rzeczy, takich które nawet w niewielkim stopniu rozwiną Nasze umiejętności poznawcze. 

Przygotowując dla Was ten post zdałam sobie sprawę ile błędów sama popełniałam! 😀 W komentarzach napiszcie proszę, co Was zaskoczyło, a które z nazw od lat wymawiacie dobrze 🙂 

 Podzieliłam sklepów/firm na sieciówki oraz marki ekskluzywne. 

SIECIÓWKI

  1. Camaieu – sklep z odzieżą, który często omijam, ponieważ i tak nie umiałabym powiedzieć, gdzie daną rzecz kupiłam 😀 Nazwa z pozoru trudna, jest dość przystępna do wymówienia – KAMAJE
  2. Tally Weijl – jako nastolatka wiecznie wymawiałam tę nazwę niepoprawnie, aż w którymś filmie usłyszałam TALI ŁEJL, a nie tejli łejli 😀
  3. H&M – nazwa pochodzi od pierwszych liter jej twórców – Hennesa i Mauritza. Możemy ją wymawiać tak jak chcemy, ale powinniśmy być konsekwentni. Jeżeli mówimy po polsku to jest to HA I EM, a jak po angielsku to  EJCZ AND EM, nie powinniśmy tworzyć dziwnych kombinacji w stylu HA END EM 
  4. Reserved – mój ulubieniec wśród sieciówek 😀 Polska marka, z bardzo ładnymi i w miarę dobrymi jakościowo rzeczami to RIZERWD, a nie „rezerwat”, „rezerwet”, „rezerwt”
  5. Parfois – jeden z moich ulubionych sklepów z tańszą biżuterią. To francuskie słowo oznacza „czasami”, marka jest, natomiast, portugalska i jej nazwę czytamy: PARFUA
  6. Bourjois – śliczna biżuteria nawiązująca do paryskiego szyku, w Polsce, często żartobliwie czytana jako „burżuj”, ale trzymajmy się jej prawidłowej wersji, czyli „BURŻŁA”
  7. Wittchen – najczęściej słyszy się „Łiczen”, „wiczen” „łitchen” etc. Nazwa tej polskiej marki pochodzi od nazwiska twórcy, które czytamy – WITCHEN
  8. Yves Rocher – najczęściej tutaj w wymowie wkrada Nam się „s”, mimo że poprawnie powinniśmy mówić IW ROSZE
  9. Levi’s – naturalnie chcielibyśmy powiedzieć „Lewis”, jednak kultowe jeansy tej marki powinno się zwać LIWAJS
  10. Paese – kosmetyki o pięknej nazwie, oznaczającej „krainę” poprawnie wymawiamy PAEZE

 

MARKI EKSKLUZYWNE

  1. Balmain – wyraziste wzory, odważne barwy – za to kocham tę markę! Jej nazwa pochodzi od nazwiska założyciela, które czytamy: BALMĘ
  2. Hermes – z racji tego, że we francuskim „h” jest nieme to czytamy tę nazwę ERMES
  3. Moschino – tutaj jest prawie tyle samo niepoprawnych wersji, jak przy Reserved. Słyszałam już „Moszino”, „Moszczino”, „Mosino”, a powinno być MOSKINO
  4. Yves Saint Laurent – to imię i nazwisko francuskiego projektanta, zna chyba każdy 😀 Aby oddać mu należyty szacunek, za to co zrobił dla mody, dobrze byłoby poprawnie wymawiać jego imię: IW SĘ LORĄ 
  5. Christian Louboutin – która z Nas nie marzyła o czarnych szpilkach z czerwoną podeszwą? Ten Pan, czyli – KRISTIĄ LUBUTĘ – jest ich twórcą 
  6. Givenchy – francuski dom mody po którego projekty haute couture, sięgają gwiazdy z okazji najważniejszych uroczystości np.MET Gali czy rozdania Oscarów. Poprawnie na tę markę mówimy ŻIWĄSZI
  7. Burberry – słynne beżowe kratki noszą nazwę BERBERI 
  8. Liu Jo – torebki, buty, ubrania, a to wszystko eleganckie i w stosunkowo przystępnych cenach. Nazwę tej marki czytamy: LJU DŻO 

 

Przyznajcie się, które z nazw najbardziej Was zaskoczyło? 😀 Ja przyznaję, że nigdy nie wymawiałam dobrze „Burberry” i „Levi’sa” 🙁 Jako blogerka modowa i fanka zakupów czuje lekki wstyd, ale od dziś zamierzam się poprawić – obiecuję 😀 

Dodaj komentarz

avatar